W pierwszych dniach listopada wspominamy naszych bliskich zmarłych. Staramy się upo-rządkować ich groby, przyozdobić kwiatami, zapalić znicze. To są zewnętrzne oznaki naszej pamięci. To jest symbol. Gdy znajdziemy się na cmentarzu w Dzień Zaduszny, od razu rzuca się w oczy, ogromna ilość kwiatów i zniczy. Wy-daje się, jakby niektórzy uznali, że im bardziej grób założony różnego rodzaju i lampkami i doniczkami, tym większy znak wdzięczności i miłości do zmarłej osoby. Trudno w tym do-strzec zrozumienie dla symbolu. Ten bowiem, nie zależy od ilości znaków. Mamy przecież na grobie jeden krzyż, znak zbawczej męki Chry-stusa. W domu przechowujemy jedną chrzcielną świecę obrazującą Chrystusową światłość. Gdyby był jeden znicz i jedna wiązanka na gro-bie znaczyłaby to samo, co dziesięć, czy dwa-dzieścia. A może byłby to znak bardziej poży-teczny dla zmarłego. Bo stojący przy grobie nie musieliby ciągle czuwać nad tym, czy wszystkie świece się palą i mieliby czas na skupienie i modlitwę. Bo przecież zmarłemu nie potrzeba ani kwiatów, ani zniczy. On potrzebuje naszej modlitwy, ofiary, miłości..
Nie wszyscy zmarli mogą się radować bliskością Boga. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Ci, którzy umierają w łasce i przy-jaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecz-nego zbawienia, przechodzą po śmierci oczysz-czenie, by uzyskać świętość konieczną do wej-ścia do radości nieba”. Ten stan oczyszczenia nazywamy czyśćcem. Teologia wyjaśnia, że oczyszczenie dokonuje się przez cierpienie. Oczywiście nie jest to cierpienie fizyczne, mó-wimy przecież o świecie duchowym. Najwięk-szym cierpieniem dla przebywającego w czyśćcu jest jego rozłąka z Bogiem. Po śmierci człowiek poznaje, kim naprawdę jest Bóg. Poznaje Go jako pełnię miłości i za wszelką cenę chciałby z Nim przebywać. Niestety nie jest jeszcze do tego zdolny z powodu egoizmu i skutków po popeł-nionych grzechach. Dlatego potrzebuje oczysz-czenia. Ogniem, który tam pali i oczyszcza jest miłość, ból rozłąki, ogromne pragnienie zjedno-czenia z Bogiem.
Kościół daje nam wiele okazji, byśmy mogli pomóc zmarłym. Najbardziej wartościową pomo-cą jest ofiarowanie Mszy św. w intencji zmarłej osoby. Msza św. jest, bowiem uobecnieniem naj-doskonalszej ofiary jaką złożył Syn Boży za nasze grzechy. W Dzień Zaduszny i w niedziele przez cały rok czytane są tzw. wypominki, czyli imienne wymienianie tych, którzy odeszli do wieczności i wspólna modlitwa w ich intencji. Od 1 do 8 listopada można uzyskać dla zmarłych odpust zupełny, czyli całkowite darowanie kary czyśćcowej. Aby uzyskać taki odpust trzeba być w stanie łaski uświęcającej, przyjąć Komunię św., pomodlić się w intencji papieża i na cmentarzu pomodlić się za zmarłych.
Dla człowieka wierzącego świece i kwiaty na grobie są symbolem modlitwy i duchowej pomo-cy, jaką ofiaruje zmarłej osobie.
Ks. proboszcz Teofil Rapacz |