W tym numerze prezentujemy dwa wiersze poety Wiesława Czubaja nawiązujące do opisywanej w naszej gazetce wyprawy na Klimczok :
Z PAMIĘCI
Może kiedyś jeszcze opiszę
Naszą piękną w góry wycieczkę
Podjedziemy autobusem
Pod zieloną górę Szyndzielnię
Wiatr pobuja troszkę gondolą
Zanim wysiądziemy pod szczytem
Zachwycimy się trochę sobą
Trochę pięknym górskim pejzażem
Przywołamy jakieś marzenia
Wybierzemy drogę do nikąd
Rozpłyniemy się w blasku Słońca
Wzmocnimy się leśna borówką
Umęczeni umorusani
Na Klimczoka opasłym grzbiecie
Popuścimy wodze fantazji
Polecimy w dal za jastrzębiem
Potem znowu bardziej przyziemnie
Hej ! w schronisku gospodarz wita
Dymią jakieś pierogi ruskie
Rośnie w garnku bura grochówka
Później znów kolejne zmęczenie
Blednie z wolna gór panorama
Ledwie wloką się nasze cienie
Wciąż buntują się nasze ciała
W Bielsku pośród mebli antycznych
Krem z lodami ożywcza kawa
Wolny powrót do świata żywych
Ciągle jeszcze trwa w nas wyprawa
Odjeżdżamy z uczuciem ulgi
Pojazd pędzi w kierunku domu
Powracamy żeby zatęsknić
Za zmęczeniem gdzieś na Klimczoku
Za zmęczeniem za wielkim trudem
I za kwaśnym borówki smakiem
Zatęsknimy za dawnym życiem
Za z Klimczoka pięknym widokiem
ZNOWU JESTEŚMY
Znowu jesteśmy w górach
Gdzie cisza i spokój
Powolutku za nami
Zdążają wspomnienia
Znów młodość do nas mruga
Z leśnego półmroku
Znów tam się odnajdziemy
Gdzie nas dawno nie ma
Znowu w górach jesteśmy
Żeby wiosny szukać
By dotrzeć tam gdzie kiedyś
Rozkwitły marzenia
Znów chcemy się odnaleźć
Na szczycie Klimczoka
Nabrać w płuca powietrza
Z nową porcją życia
Znowu w górach jesteśmy
Znów wiatr rześki wieje
Dotykamy Wieczności
Zaklętej w kamieniach
Znów odżywają w Duszach
Uśpione nadzieje
I ostrzejszym wydaje
Się znowu blask Słońca
Znowu jesteśmy w górach
Idziemy przed siebie
I widok za widokiem
Przez oczy przepływa
Znowu jesteśmy w górach
By rozmawiać z Bogiem
Bo każda górska ścieżka
To inna modlitwa |
|
|
|
|